2009/10/14

2/82 faza naprzemienna, dzień 2 p+w

Waga: 56,6 kg

Śniadanie: owsianka, actimel lekki
II śniadanie: ciasto (w pracy z okazji dnia nauczyciela uraczyli nas takimi pysznościami że się złamałam znów :()
Obiad: dwa kabanosy drobiowe z musztardą
Podwieczorek: 3 kanapki z wędliną drobiową (to jest zabronione)
Kolacja: jajko, ogórek kiszony, wędlina drobiowa

do picia: kawa z mlekiem, cola zero, herbata zielona

Jest źle... łamię się, prawie codziennie czymś grzeszę, waga jest litościwa, ale dziś przesadziłam, jutro będzie masakra :( Wystawiła mnie dziś lekarka i pocałowałam klamkę, ze złości chciałam iść uraczyć się lodami... zmądrzałam przed wejściem, poszłam zamiast tego do empiku stracić fortunę... nie wiem czy ciągnięcie tego dalej ma jakiś sens? Dziś warzyw nie będzie, to ciasto to wystarczająco dużo węglowodanów...

8 komentarze:

Magda M. pisze...

A ja się musz,e pochwalić - z okazji dnia nauczyciela dostałam prezent od wagi - równo 10 kg (czy 10 kg w 2 miesiące i 2 dni to dużo, mało, czy satysfakcjonująco? A na spotkaniu z okazji tego święta, stałam i, słuchając wystąpienia naszego szefa, przez pół godziny patrzyłam na stół zastawiony ciastami i cukierkami, a potem nalałam sobie filiżankę herbaty, pogadałam kurtuazyjnie i się pożegnałam! Też powinnam sobie kupić nagrodę, prawda?!
A za Ciebie trzymam kciuki! Pomału, pomału zbliżysz się do magicznej liczy 55!

Ach pisze...

A może nie?
Tobie gratuluję 10 kilo w 2 miesiące to bardzo dobre tempo, ile chcesz stracić? U mnie w sumie ma być 10 kilo i im dalej tym wolniej, o każde 100 gram trzeba walczyć z zaparciem, a jak się tak je jak ja przez ostatni tydzień to chyba brak zaparcia... 20 października minie 3 miesiąc diety...)

Magda M. pisze...

Zostało mi jeszcze 4,6 kg. Niestety startowałam z wyższego pułapu ;) a Dukan wskazał wagę 57,5 kg jako idealną, zobaczymy. Na razie osiągnięcie tej wagi jest odległe i jeszcze się nie martwię, chociaż podejrzewam, że przy końcu będzie podobnie jak u Ciebie - walka o każdy spadek i chęć, by mieć jakieś kg na minusie w zapasie, tak by spokojnie przejść na III fazę.
Wierzę, że gdy będę zbliżała do końca, to często będę zaglądać do Twojego archiwum, by się przekonać, że też miałaś chwile zwątpienia, a jednak Ci się udało!
Chociaż tak, jak pisałam ostatnio, myślę, że warto się zastanowić, czy test zrobiony przez internet może być wiarygodnym źródłem?! Pozdrawiam! Będzie dobrze!

Ach pisze...

To nie tak... to ja sobie postawiłam te 55 kilo, na początku, jeszcze zanim znalazłam test... jak go zrobiłam za pierwszym razem (i zaznaczyłam że mam najgrubsze kości) to Dukan stwierdził że ta waga jaką mam dziś jest taka jaką mogę osiągnąć, a jak zaznaczyłam opcję średniej ciężkości kości to Dukan zgodził się na moje 55 kilo. Sama nie wiem jakie kości mam, ciężko to określić, obwody mi wszędzie spadły (w nadgarstkach też).

Magda M. pisze...

W teście było także pytanie o wagę, którą łatwo było nam utrzymać? Jak to było u Ciebie?

Ach pisze...

napisałam za każdym razem 58 kilogramów (wtedy naprawdę myślałam że taką wagę najłatwiej mi utrzymać :D)

Magda M. pisze...

Myślisz, że to może być wskazówką?! Ja pisałam 60 kg, choć tak naprawdę nie znam odpowiedzi na to pytanie. Przed przejściem na dietę bardzo długo się nie ważyłam - tak długo, że nie wiedziałam ile ważę i powiedziałam za mało, kiedy mi robili zabieg i potem za szybko się obudziłam. Na szczęście nie na stole, ale prawie! Wesoło, prawda?! A teraz już przestaję się mądrzyć, bo jak przyjdzie czas na mnie, to się okaże, że będę się podobnie szamotać! Chcę tylko powiedzieć, że miło wchodzić tu i patrzeć, jak cyferki lecą w dół!

Ach pisze...

Dzięki :) jutro pójdą w górę, ale postaram się już grzeczna jutro być... problemem stały się weekendy, które mam wyjazdowe... ciężko w knajpach przydrożnych zjeść coś Dukanowskiego :(

Prześlij komentarz

Jeżeli chcesz pozostawić tu ślad po sobie zaloguj się na konto GMAILowe lub wybierz opcję nazwa/adres URL - po czym wpisz swój nick (adres url opcjonalnie).

Ostatnie komentarze