2009/08/31

2/38 faza naprzemienna, dzień 3 p

Waga: 59,4 (jeszcze w górę... ech... ten środek cyklu i późne kolacje...)

Śniadanie: owsianka, actimel lekki
II śniadanie: serek wiejski light
Przekąska: jajecznica na wędlinie drobiowej
Obiad: pierś z kurczaka w jajku z curry
Kolacja: jogurt, słodzik i kakao

do picia: woda, kawa z mlekiem, pepsi max, herbata zielona

Dziś będzie normalne jedzenie, bez późnych kolacji, ale porównując do ubiegłego miesiąca, to po prostu trzeba przetrzymać ;)

2009/08/30

2/37 faza naprzemienna, dzień 2 p

Waga: 59,2kg

Śniadanie: Placki dukanowskie, actimel lekki
II śniadanie: serek wiejski light, wędlina, ogórek kiszony
Obiad: jajecznica z wędliną drobiową, kefir
Podwieczorek: jogurt, kakao, słodzik
Kolacja: pierś z kurczaka w panierce z jajka i mąki kukurydzianej, jogobella light

do picia: woda, cola zero, kawa z mlekiem

2009/08/29

2/36 faza naprzemienna, dzień 1 p

Waga: 58,9kg nie jestem przyzwyczajona do tak szybkich spadków, stąd moje podejrzenie że coś jest nie tak, wcześniej walczyłam uparcie o każde 100 gram, teraz bez wysiłku na warzywkach straciłam prawie kilogram, no kto to widział? zostało jeszcze do zrzucenia niecałe 4 kilogramy i 36 dni wg Dukana, ciekawe ile będzie wg mnie... nie ukrywam że wolałabym ukraść trochę czasu z tej drugiej fazy, nie będę wtedy musiała kombinować z Wigilią i Sylwestrem na trzeciej fazie (a przerwę z reguły spędzam na wyjeździe a tam ciężko z samodzielnym gotowaniem i produktami proteinowymi...) Ale kupa zmartwień trzeciofazowych jeszcze przedemną... wybieram się w grudniu do Paryża i być może do Turcji i sama nie wiem jak to przeżyć ;) A dziś proteinki witamy :)

Śniadanie: owsianka, actimel lekki
II śniadanie: serek wiejski, wędlina, ogórek kiszony
Obiad: tuńczyk, jajko, ogórek kiszony
Podwieczorek: jogobella light
Kolacja: łosoś na parze

do picia: woda, kawa z mlekiem, cola zero

Edit: Przeszukałam dziś net w poszukiwaniu przepisów na fazę proteinową, znalazłam fantastyczne przepisy ze zdjęciami autorstwa Pani Serwusowej z tego forum sznurki do przepisów umieściłam z boku, mam nadzieję że gazeta nie narobi mi bigosu i nie pozmienia linków kiedyś...
A jeśli już o przepisach to w większości korzystam z przepisów zamieszczonych na forum dieta.pl, tam dziewczyny dają ujście swojej kulinarnej fantazji (ale przyznaję, brakuje tam tych ślicznych zdjęć). Dostałam tam też książkę kucharską, jak ją poukładam i posprzątam to wrzucę gdzieś na net i podrzucę sznurek :) Pozdrawiam miłego pichcenia dietetycznego ;)

2009/08/28

2/35 faza naprzemienna, dzień 5 p+w

Waga: 59,3kg (podejrzewam że ten spadek wagi taki dość spory ostatnio to wina wody po okresie, jakoś podejrzane to... warzywka i spadki?)

Śniadanie: placki dukanowskie z wędliną drobiową
II śniadanie: jogobella light
Obiad: papryka faszerowana
Podwieczorek: jogobella light, wędlinka
Kolacja: ser biały, wędlinka, jajko, ogórek

do picia: woda, kawa z mlekiem, cola zero

Wiecie co? Strasznie to przyjemne kiedy zakładam dopasowaną bluzkę i wchodzę do pracy i słyszę: "ależ Pani schudła! świetnie Pani wygląda!" a to przecież tylko 6 kilo ;)

2009/08/27

2/34 faza naprzemienna, dzień 4 p+w

Waga: 59,5 (bez zmian)

Śniadanie: owsianka, actimel lekki
II śniadanie: jogurt naturalny, pomidorek
Obiad: jajecznica z dwóch jaj z wędliną i pomidorami
Podwieczorek: jogobella light i kilka plasterków wędliny
Kolacja: papryka faszerowana

do picia: woda, kawa z mlekiem, cola zero

Nie mam czasu :( przykro mi bo nie mam czasu i marnuje się ten okres warzywkowy jakoś, nie mam kiedy gotować, jem to co najprostsze i najszybsze. Godzinami tkwię przy biurku i tonę w papierach :( może dziś wieczorem uda się paprykę faszerowaną zrobić? postaram się...
Edit: udało się ;)

2009/08/26

2/33 faza naprzemienna, dzień 3 p+w

Waga: 59,5 Czasami stoję rano na wadze i nie posiadam się ze zdumienia jak widzę cyferki, to samo przeżywam jak zmieniam suwaczek... kilogramy spadają i spadają... co będzie na 3 fazie? czy te porcje owoców, chleba, sera i uczty zatrzymają spadek? mam pewne obawy bo nigdy nie chciałam być kościotrupem, lubię siebie i jak dojdę do pewnego etapu to powiem stop spadkowi... a jak nie pomoże? a z drugiej strony mityczny efekt jo-jo postrach wszystkich odchudzających się, co będzie jak kilogramy wrócą z nadwyżką? a jak życ normalnie już na czwartej fazie? czy nie będę się przyglądała podejrzliwie każdemu swojemu kęsowi? ot takie poranne przemyślenia przy kawie ;)

Śniadanie: owsianka
II śniadanie: serek wiejski, actimel lekki
Obiad: tuńczyk, pomidor, jajko, ogórek kiszony
Kolacja: wędlinka, pomidor, jajko, ogórek kiszony

do picia: woda, kawa z mlekiem, cola zero, herbata zielona

2009/08/25

2/32 faza naprzemienna, dzień 2 p+w

Waga: 59,9kg

Śniadanie: owsianka
II śniadanie jogurt naturalny i pomidorek
Przekąska: actimel lekki
Obiad: filet z łososia z mizerią (zamiast śmietany jogurt!)
Podwieczorek: jogurt, słodzik i kakao
Kolacja: sałatka: jajko, ogórek, pomidor, wędlinka, przyprawy :)

do picia: kawa z mlekiem, woda, cola zero, herbata zielona

Oj coś nie pogotuję na tych warzywkach za bardzo, deficyt czasowy do tego stopnia że dziś zrobiłam zakupy spożywcze w najdroższym sklepie w mieście (bo mam najbliżej do niego)... ech... dobrze że je zrobiłam...
A z innych wieści to założyłam dziś spódnicę, która mnie załamała kiedyś i do diety zmusiła i już prawie idealna jest :) Ale i tak marzą mi się naleśniki na słodko... ech...

2009/08/24

2/31 faza naprzemienna, dzień 1 p+w

Waga: 59,7kg (bez żadnych ekscytacji ;) toż to warzywka dziś i potem, przygotujmy się na sinusoidę)

Śniadanie: Placki dukanowskie, wędlinka, ogórek kiszony
II śniadanie: pomidor, jogobella light
Obiad: pierś z kurczaka na parze z ogórkiem (zwykłym)
Kolacja: mieszanina 2 jajek, pomidora, ogórka kiszonego i wędliny drobiowej
do picia: woda, kawa z mlekiem

Mało czasu coś, mało na gotowanie też :-|

2009/08/23

2/30 faza proteinowa, dzień 5 p

Waga: 60,2 (a nie mówiłam, ale jeszcze wrócę do 5 z przodu może nie już zaraz ale na następnych proteinach na pewno ;) to właśnie uwielbiam w tej diecie że wiem że będzie mniej :))
A dziś...
Śniadanie: owsianka, actimel lekki
II śniadanie: paróweczki mini z musztardą
Obiad: pierś z kurczaka w jajku
Kolacja: tuńczyk i ogórek kiszony
a do picia: woda, zielona herbata, kawa z mlekiem

Zbliża się bardzo ciężki tydzień dla mnie, masa papierków przedemną do zrobienia... cieszę się że akurat wypadły warzywka, bo jak się wścieknę na coś to pomidorkiem przegryzę ;) Jutro wyrzucę sernik, który przyznaję rację mamie głupotą było piec w pierwszy dzień okresu, jakiś niedobry jest i nie ciągnęło mnie za bardzo do niego. Za tydzień już prawie wrzesień będzie... Dziś minął 35 dzień diety na wadze mniej o 5,1kg Teraz 5 dni warzywek i wahań na wadze ;)

2009/08/22

2/29 faza proteinowa, dzień 4 p

Waga 59,9kg (za mało wczoraj zjadłam, za słaba byłam, ten spory spadek jest nienormalny, jeśli dziś będę jeść normalnie jutro czeka mnie zwyżka, choć nie powiem zdziwiłam się że to już :D)

Śniadanie: placki dukanowskie, actimel lekki
II śniadanie: parówki mini (cały talerzyk) z musztardą
Przekąska: serek ziarnisty light
Obiad: Pierś z kurczaka w jajku
Podwieczorek: jogurt ze słodzikiem i kakao
Kolacja: już 23 raczej obejdzie się bez kolacji (obiad był o 19 :-/)

do picia: woda, cola light, kawa z mlekiem

Ogólnie lepiej mi dziś (poziom cukru na czczo 77, czyli norma), więcej siły mam, ale np na sernik nadal ochoty niet, no cóż przyjdzie mi go wyrzucić, a jutro może lody sobie zrobię... A mama powiedziała mi dziś że może wystarczy już tego odchudzania ;) a to przecież półmetek dopiero ;) Jeszcze jutro proteinki a potem warzywka :)

2009/08/21

2/28 faza proteinowa, dzień 3 p

Waga 60,4kg Kiedy przestawiałam dziś suwaczek zdałam sobie sprawę że za chwile półmetek już i za niedługo ujrzę na wadze 5 z przodu... schudłam już prawie 5 kg i nadal mi ciężko uwierzyć że to działa... to moja pierwsza dieta w życiu i wytrzymuję :) no z maleńkimi grzeszkami wytrzymuję ;)
A dziś to się nie bardzo czuję, nie chce mi się jeść, okresu cd i rano żołądek pobolewał nieco, zmierzyłam ok 14 poziom cukru (78-trochę mało po jedzeniu) i spałam 3 godzinki bo mi sił brakło, a cały dom się pospał :) Jem, a raczej zmuszam się do obiadu. Nawet na sernik ochoty mi brak. Ot jak człowiek chory trochę, dobrze że już weekend (szkoda że z papierkami).

Śniadanie: owsianka
II śniadanie: actimel lekki, serek wiejski
Obiad: 2 filety z mintaja na parze
Kolacja: jajko, wędlinka

2009/08/20

2/27 faza proteinowa, dzień 2 p

Waga 60,9 przyszła @ i narobiła bigosu... Rano wstałam z pomysłem pójścia do sklepu, śniadanie miałam zjeść jak wrócę i wszystko było ok, zakupiłam gazety z płytami, wybrałam wszystkie produkty do zjedzenia i nawet się ucieszyłam bo jogobellę light wreszcie sprowadzili... I przy kasie słabo mi... brzuch boli, dzwoni w uszach, zimny pot i tylko jedno marzenie wytrzymać i nie zemdleć na środku. Kasjerka obsługiwała strasznie długo te 3 osoby przedemną, zapłaciłam kartą bo nie byłam w stanie naliczyć pieniędzy, zapakowałam automatycznie i dotarłam do stolika kredowobiała... usiadłam, siedziałam i wiedziałam że do domu nie dojdę, przypomniałam sobie o łazience sklepowej, poszłam tam i siedziałam z pół godziny, kompletnie nie rozumiejąc co się dzieje, czy to okres, czy za dużo otrębów, cola na pusty żoładek, a może cukier za niski? otworzyłam jogobellę i wypiłam (coś tam cukru ma), doprowadziłam się do pionu i doszłam do domu, gdzie kłopotów żołądkowych ciąg dalszy, plus zwracanie tej nieszczęsnej jogobelli... Zażyłam nospę, zjadłam kostkę czekolady wypiłam trochę wody i się położyłam, usnęłam.
Obudziłam się i zadzwoniłam do pracy że nie przyjdę, postanowiłam zaryzykować i zjadłam lekkie śniadanie i leżę... póki co nic się nie dzieje, tylko w brzuchu burczy, jem drugie śniadanie, muszę się do pionu doprowadzić... co to było? Chyba zrobię badania krwi w przyszłym tygodniu...

Śniadanie: jajecznica z wędlinką drobiową i actimel lekki (wcześniej była jogobella light ale ją zwróciłam no i czekolady kostka)
II Śniadanie: dwie muffinki i serek wiejski
Obiad: filety z mintaja na parze
Podwieczorek: będzie sernik (właśnie się piecze)
Kolacja: ser biały, wędlina, białko z jajka, jogobella light
a do picia: woda, cola zero, herbata zielona, kawa z mlekiem

Przepis na muffinki (a raczej 3 przepisy)
MUFFINKI KAKAOWE
4 łyżki otrąb pszennych
8 łyżek otrąb owsianych
1 łyżka słodziku
2 łyżeczki płaskie kakao
łyżeczka proszku
4 jajka
4 łyżki serka homo
Zmiksować, upiec w 180 stopniach

MUFFINKI SEROWE
3 jajka
250g serka 0%
2 płaskie łyżki maki kukurydzianej
1 łyżeczka proszku
parę kropli aromatu waniliowego
1,5 łyżki słodziku w proszku
zmiksować wszystko razem.
polowe wymieszałam z plaska łyżeczką kakao.
upiec w 180 stopniach - wyszło 6 porządnych mufinek

MUFFINKI OTRĘBOWE (uwaga na dzienną dawkę otrębów! nie można zjeść wszystkiego jednego dnia)
4 łyżki otrębów pszennych
8 łyżek otrębów owsianych
4 żółtka
4 białka
4 łyżki serka homogenizowanego
1 łyżka słodziku (jeśli ktoś chce słodkie radzę dać więcej)
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
aromat lub kakao

Z białek ubić pianę, resztę składników zmiksować na jednolitą masę, wymieszać masę z pianą (nie miksować). Piec 30 minut w 180 stopniach.

Sama robiłam serowe i otrębowe. Jeśli chodzi o serowe to wolę sernik a otrębowe są pyszne :)

2009/08/19

2/26 faza proteinowa, dzień 1 p

Waga bez zmian, 61,3kg
Śniadanie: muffinka, wędlina, ser biały, actimel lekki
II śniadanie, muffinka, serek wiejski
Obiad: Pierś z kurczaka na parze z ogórkiem kiszonym
Przekąska: muffinka, wędlina
Kolacja: tuńczyk, jajko, ogórek kiszony
do picia: cola zero, kawa z mlekiem, woda i woda z L-kreatyniną (nowa z Żywca)

ot zwykły dzień proteinowy

2009/08/18

2/25 faza naprzemiena, dzień 5 p+w

Waga: 61,3kg dziś mamy 30 dzień na Dukanie, aż sama w to nie wierzę...

Śniadanie: owsianka, actimel lekki
II śniadanie: serek wiejski
Obiad: jajecznica z wędlinką drobiową i szczypiorkiem, parówki mini mini (takie zagraniczne, ze słoiczka, malutkie, jedyne jakie znalazłam tylko z mięsa drobiowego i bez tłuszczu wieprzowego i innych dodatków)
Przekąska: tuńczyk z ogórkiem kiszonym
II Przekąska (albo kolacja): muffinki otrębowe (sztuk 3, dwie małe, jedna większa) -przedawkowałam dziś otręby... bo rano owsianka była!!! i wędlinka drobiowa
a do picia: woda, kawa z mlekiem, kefir

Kompletny brak inwencji jak patrzę na dzisiejsze jedzenie, nic mi się nie chce ech... i mam kłopoty z myśleniem chyba... pomyliłam dni i nie zauważyłam że dziś warzywka jeszcze... idę poszukać głowy bo mi zaginęła...

2009/08/17

2/24 faza naprzemienna, dzień 4 p+w

Waga: 61,5kg (wspomniałam że czekam na @? więc wspominam, czekam i wodę zbieram)
Śniadanie: biały ser, wędlina drobiowa, pomidor, actimel lekki
II śniadanie: jogurt naturalny
Przekąska: znowu latte z costy na pełnym mleku... (40 minut czekania na dokumenty mnie skusiło)
Obiad: zupa, filet z kurczaka na parze, pomidor
Podwieczorek: jogurt troszkę kakao i słodzika
Kolacja: placki dukanowskie z nutellką (dietetyczną), pomidor, odrobina wędliny i ogórek kiszony

Co dziś zrobić muffinki czy chleb? hmmm... i jak zwykle brakło czasu na cokolwiek...
Coś chudnę na pewno bo co 5 dni nie wracam do starych wag, tylko spadam więcej na wadze, ale sami przyznacie że huśtawka jest niezła ech...

2009/08/16

2/23 faza naprzemienna, dzień 3 p+w

Waga: 61,2 kg

Śniadanie: placki dukanowskie, wędlinka, ogórek kiszony
II śniadanie: actimel lekki
Obiad: talerz zupy
Podwieczorek: latte (z costy na pełnym! mleku)
Przekąska: wędlina, ogórek kiszony, 2 pomidorki
Kolacja: miseczka zupy

Dziś niewiele czasu na cokolwiek, a niby weekend mam :-|

2009/08/15

2/22 faza naprzemienna, dzień 2 p+w

Waga: 61kg (jeden brokuł wczoraj jako warzywo nie zatrzymał tej wody za dużo)

Śniadanie: jajecznica, wędlina drobiowa
II śniadaie: actimel lekki
Obiad: filet z kurczaka w jajku, brokuł, mizeria
Kolacja: zupa :D (jak ja uwielbiam zupy, tą będę miała na dwa albo trzy dni, jeśli rodzinka się do niej nie dobierze, przepis? na wywarze z dwóch udek, powrzucane większość dozwolonych warzyw posiekanych lub startych, dużo pora, papryka i wszystko razem się pogotowało, ot jarzynówka bez ziemniaków, żadna filozofia, uwielbiam)
do picia: kawa z mlekiem, cola zero, woda, herbata zielona

jeszcze na pewno muszę dziś otręby... nie zdążyłam upiec chleba ani muffinków :-/

2009/08/14

2/21 faza naprzemienna, dzień 1 p+w

Waga 61,3 kg

Śniadanie: muffinki serowe, jogurt naturalny
II śniadanie: serek ziarnisty, muffinki i actimel lekki
Obiad: brokuł, makrela i ogórek kiszony
Podwieczorek: jogurt ze słodzikiem i odrobina kakao
Kolacja: placki dukanowskie, wędlina drobiowa
do picia: kawa z mlekiem, cola zero, woda

Wczoraj odwiedziłam dwa markety w tesco znalazłam formę na muffinki i serek homo, który ma tylko 3g tłuszczu (taki tescowy) i zakupiłam zadowolona, smakuje dużo lepiej niż ten 0% używam go głównie do wypieków i placuszków, dziś otrąb nie jadłam rano, chcę spróbować znów z chlebem i zupkę sobie zrobię bo dziś warzywka już przecież... ech ta moja waga dziwna jest i czemu ten tłuszcz tak ciężko schodzi...

Edit: Zupka będzie jutro, dziś tylko udka obdarłam ze skóry (błe nie znoszę tego) i odgotowałam, a na chlebek mi czasu brakło dziś (więc placki na kolację).

2009/08/13

2/20 faza proteinowa, dzień 5 p

Waga: 61,6kg (wracamy do normy, przyznacie że oszaleć można...)
Śniadanie: owsianka
II śniadanie: serek ziarnisty, actimel lekki
Przekąska: sernik dukanowski
Obiad: filety z mintaja na parze
Przekąska: tuńczyk, jajko, ogórek kiszony
Kolacja: serek ziarnisty i wędlina
Coś po kolacji: muffinki serowe
Gdzieś w ciągu dnia: wędlina drobiowa
do picia: woda, herbata, kawa z mlekiem, cola light, kefir

Czasu mi brak...

2009/08/12

2/19 faza proteinowa, dzień 4 p

Waga 61,1kg (zwyżka o 200g po wczorajszym obżarstwie)
A dziś:
Śniadanie: placki dukanowskie z wędliną drobiową i actimel lekki
II Śniadanie: serek wiejski
Przekąska: kawałek sernika
II przekąska: tuńczyk, jajko i ogórek kiszony
Obiad: mintaj na parze
Kolacja: jajko, serek biały, wędlina drobiowa i ogórek kiszony
do picia: woda, kawa z mlekiem, zielona herbata, pepsi light, cola zero

Jeszcze jutro proteiny i warzywka znów :)

2009/08/11

2/18 faza proteinowa, dzień 3 p

Co się dzieje... co się dzieje z tą moją wagą... dziś znów pół kilo mniej i 60,9 na wadze. Niestety pokazywany jest (od dwóch dni) spadek masy mięśniowej, nie tłuszczu, co jest martwiące trochę... Chyba za mało jem :-| tylko że nie bardzo mogę wmusić w siebie więcej i chyba właśnie na drobiu chudnę najwięcej... Spróbuję dzisiaj coś więcej zjeść i wmusić w siebie jakąś rybę też, nie chcę tracić masy mięśniowej bo od września jak mi basen osiedlowy otworzą to znów tych mięśni mi przybędzie (pływam 2-3 razy w tygodniu), a tkanka tłuszczowa spada powoli i opornie :-/

Śniadanie: Placki dukanowskie z serkiem i wędliną, actimel lekki
II śniadanie: serek ziarnisty
Obiad: Mielone z mięsa wołowego (upieczone w piekarniku)
Przekąska: 3 plasterki wędliny drobiowej z chrzanem
Podwieczorek: jogurt odrobina kakao i słodzika (wczesny podwieczorek) i sernik dukanowski (troszkę sobie pozwoliłam, ale w końcu ostatnie dwa dni to szok ;)
Kolacja: tuńczyk z ogórkiem kiszonym
picie: woda, kawa z mlekiem, cola zero, zielona herbata, pepsi light

No dziś to już na pewno nie mogę powiedzieć że mało zjadłam ;) Przygotowuję się psychicznie na zwyżkę :P

2009/08/10

2/17 faza proteinowa, dzień 2 p

Czy ja mówiłam wczoraj o gołąbkach? Dzisiejsze ważenie poprawiło mi humor na tyle że zapominam o gołąbkach (do końca drugiej fazy) z radością :D, na wadze widniało dziś 61,4kg czyli pół kilograma mniej :D A dziś pomysłu na (szybki) obiad szukam...
Śniadanie: placki dukanowskie z serkiem, actimel lekki
II śniadanie: serek wiejski
Przekąska: Placuszki serowe
Obiadokolacja: Filety z kurczaka w curry i innych przyprawach (chili, garam masala i co mi się tam jeszcze sypnęło)
Do picia: kawa z mlekiem, woda, cola zero, kefir

Zaryzykowałam z tymi actimelkami, mimo tego iż w składzie jest glukoza, jeśli wypiję jeden dziennie rano to ta śladowa ilość glukozy spali się sama przez cały dzień. Ale jeśli zobaczę na wadze coś dziwnego to zrezygnuję. I chyba muszę pomyśleć o ograniczeniu jajek... wczoraj zjadłam 3 plus panierka do mięsa... trochę za dużo cholesterolu chyba...

2009/08/09

2/16 faza proteinowa, dzień 1 p

Waga: minimalny wzrost o 100g (za późno była kolacja)
A dziś:
Śniadanie: Placki dukanowskie z serkiem i actimel lekki
II śniadanie: tuńczyk z kiszonym ogórkiem
Obiad: Filet z kurczaka w jajku
Deser: jogurt z kawą i słodzikiem
Kolacja: jajecznica z wędlinką drobiową
A do picia: woda, zielona herbata, cola zero, kawa z mlekiem

A po domu roznosi się zapach gołąbków... masakra na całego... i ja to muszę przeżyć ech...

2009/08/08

2/15 faza naprzemienna, dzień 5 p+w

Delikatny spadek o 100gram (z sercem w gardle stawałam na wagę dziś przez tą czekoladę) i ważę znów tyle co przed tym dziwnym wzrostem i jest mnie mniej o 3,5kg.
A tak pozatym to kompletnie zakręcony dzień dzisiaj i nie jestem pewna czy pamiętam dokładnie wszystko co zjadłam...
Śniadanie: placki dukanowskie, wędlina (jakieś 3 plasterki)
II śniadanie: jogurt naturalny i pomidor
Przekąska: ser biały z ogórkiem kiszonym i wędliną (wszystko wymieszane razem)
II przekąska: jogurt naturalny z łyżeczką słodziku i kakao
Obiadokolacja: Łosoś na parze z buraczkami i marchewką
Gdzieś w ciągu dnia: plasterek wędliny, mała marvitka (marchewka)

A od jutra znowu proteinki same... trochę szkoda, bo niedziela i znów samo będzie, ale cóż może zobaczę znów na wadze odrobinę mniej i mniej i mniej...

Czy ktoś z was wie gdzie jeszcze (oprócz Auchana) można kupić serek homogenizowany 0%? zeszłam już tyle sklepów w moim mieście, a do oszołoma nie chce mi się jechać po głupi serek, ten market mamy kilka km za miastem, więc to cała wyprawa :-/
A i jeszcze jedna sprawa... czy możemy pić ten nowy actimel lekki?

2009/08/07

2/14 faza naprzemienna, dzień 4 p+w

Same dobre wieści dziś. Waga wróciła do normy, dziś rano znów pokazała 61,9 :D Badania krwi dobre, hemoglobina śliczne 13,4, krew wzięli i dali 9 czekolad (ciekawe co ja z tym pocznę na diecie ;) Zastanawia tylko dość wysokie (jak na mnie) ciśnienie krwi 141/85, może to efekt kawy albo radość z wyników tak mi ciśnienie podniosła (od 2006r. ze trzy razy mnie zabanowali z powodu za niskiej hemoglobiny). Krótko mówiąc dieta mi służy dziś 19 dzień na Dukanie, a na wadze 3,4kg mniej :)
Śniadanie było porządne ze względu na krew: Placki dukanowskie, 5 plasterków wędliny, pół pomidora
II Śniadanie: pół pomidora, serek wiejski
Obiad: papryka faszerowana
Deser: jogurt naturalny, odrobina kawy rozpuszczalnej i łyżeczka słodzika
Kolacja: jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem
woda, cola zero, kawa z mlekiem i kawa ze śmietanką 10% (przed oddaniem krwi!), herbata zielona i zwykła

I jeszcze coś kompletnie niedozwolonego... w chwili słabości zjadłam kosteczkę czekolady tej za krew... pozostawmy to bez komentarza

2009/08/06

2/13 faza naprzemienna, dzień 3 p+w

Waga... pozostawmy to bez komentarza... wodę zbieram jak głupia :( czekam na proteiny bo te warzywka to mi smakują owszem ale dość mam wariactwa wagowego :-/ Póki co jedzenia sobie nie żałuję, witamin też, jutro chciałabym oddać krew i obawiam się czy mi dieta we krwi nie namieszała i czy wezmą ją odemnie ;)

Śniadanie: placki dukanowskie z nuttellą
II śniadanie: jogurt naturalny
Przekąska: ser biały z chudą wędliną i szczypiorkiem
II przekąska: brokuł (coś mało warzywnie było)
Obiadokolacja: papryka faszerowana
Wieczorna przekąska: jogurt z łyżeczką słodziku i odrobiną kawy rozpuszczalnej (deser na szybko ;)
Do picia: woda, kawa z mlekiem (ze dwie chyba dziś), cola zero i zielona herbata, czyli standard ;)

2009/08/05

2/12 faza naprzemienna, dzień 2 p+w

Waga... lepiej nie mówić, znów w górę, nie bardzo wiem co jest przyczyną, wczorajsze warzywa i woda, środek cyklu czy dzisiejsze sensacje żołądkowe jakie mam cały dzień...
Po prostu biorę siebie na przetrzymanie, zastoje i zwyżki są normalne na warzywach. Zatrzymanie wody w drugiej połowie cyklu też, a to pierwszy cykl na Dukanie i nie mam pojęcia ile ważyłam w poszczególnych dniach cyklu (dziś 62,5kg)

Na śniadanie: placki dukanowskie z nuttellą dietetyczną
Nuttella dietetyczna (P)
6 łyżek mleka w proszku odtłuszczonego
1 łyżka słodzika
1 łyżka kakao odtłuszczonego
1 żółtko
2 łyżki mleka 0%
2-3 krople aromatu (najlepiej orzechowy, ale jest mało dostępny w Polsce więc radzę migdałowy)
wymieszać na jednolitą masę i gotowe

II śniadanie: pół pomidora
Przekąska: tuńczyk, ogórek kiszony i pomidor
Obiad: wczorajsze udko w kapuście kiszonej
Podwieczorek: serek homogenizowany 0% łyżeczka kakao i łyżeczka słodziku
Kolacja: na nic nie mam ochoty raczej... (nie róbcie tak, to nie za dobre wyjście)
a do picia: woda, zielona herbata, pepsi max i cola zero, kawa z mlekiem

A jutro... zrobię paprykę faszerowaną (jak będę mieć siłę ;)

2009/08/04

2/11 faza naprzemienna, dzień 1 p+w

Waga minimalnie drgnęła w dół o 100gram, zastój nadal we mnie jest (chyba się na ten Alax zdecyduję), liczę jeszcze na warzywka dzisiejsze, może pomogą...
Śniadanie: Placki dukanowskie (na słodko ze słodzikiem i cynamonem), pół pomidora
II śniadanie: serek wiejski light
Przekąska: brokuł i jajko sadzone (na teflonie bez tłuszczu)
II Przekąska: ostatni kawałek sernika i kefir
podwieczorek (hmm obiadu jeszcze nie było): serek homogenizowany 0% (z łyżeczką kakao i słodzika) - miałam zachciewajkę na słodkie uch...
Obiadokolacja: Udka z kurczaka pieczone w kiszonej kapuście
a i oczywiście woda, hektolitry zielonej herbaty, trochę coli zero i kawa z mlekiem

Teraz z warzywami czeka mnie pewnie z 5 dni zastoju wagowego... ech... Znów się przejadłam ;) Parafina nieco pomogła, coś drgnęło, zobaczymy co dalej się dziać będzie, jak to się często zdarzać będzie to przemyślę 3/3... zobaczymy. Ważne że siłę dzisiaj mam ;)

2009/08/03

2/10 faza proteinowa, dzień 5 p

Waga: 62,3!!! (nie zastój ale zwyżka...) Obudziłam się napuchnięta jakaś... woda stoi we mnie, zastój kibelkowy mam, wszystko stoi i czeka na niewiadomo co... Czuję że palce, łydki są spuchnięte, katar się pojawił... czyżbym chora miała być? Odwiedziłam dziś aptekę, nakupiłam witamin, żelaza i coś na zaparcia, poratuję się tym... jutro warzywka, może i one mi pomogą choć trochę. Ogólnie słaba jestem, brak mi energii i sił, jadam te ryby (mimo iż ich nie znoszę) zobaczymy co się jutro dziać będzie...

Śniadanie: owsianka
II śniadanie: jogurty naturalny
Przekąska: łosoś wędzony i dwa jajka na miękko
Podwieczorek (przed obiadem): sernik
Obiadokolacja: łosoś na parze
Przekąska: gdzieś tam pod wieczór trochę wędliny z indyka na uśmierzenie głodu
Woda, kawa z mlekiem, pepsi max, zielona herbata

2009/08/02

2/9 faza proteinowa, dzień 4 p

Waga: 61,8 (spadek o 200gram)
Śniadanie: owsianka
II śniadanie: serek wiejski, mały filet z kurczaka
Przekąska: Sernik, pół kubka kefiru 0%
Obiad: Mintaj na parze
Podwieczorek: Sernik
Kolacja: serek wiejski z ogórkiem kiszonym
woda, herbata zielona i zwykła, pepsi max, kawa z mlekiem

2009/08/01

2/8 faza proteinowa, dzień 3 p

Waga dziś uśmiechnęła się spadkiem 300g i widnieje na niej równe: 62kg.
A dziś:
Śniadanie: owsianka
II śniadanie: jogurt
Obiad: filet z kurczaka w jajku podsmażony na teflonie
Przekąska: Sernik Dukanowski (przepis autorstwa Iksusi)
SERNIK DUKANOWSKI (wersja Ikusi) (P)
Ja sernik robię tak: ser chudy 250g, 3 jajka, proszek do pieczenia, jogurt naturalny mały, 2 łyżki mąki kukurydzianej, aromat, 3 łyżki słodziku miksuję na masę. Do tego robię ciasto z 2 łyżek mąki kukurydzianej, 2 łyżek otrębów owsianych,łyżeczki kakao i jednego jajka oraz łyżki jogurtu i slodziku- wyrabiam i wyklejam nim foremkę, wcześniej wyłożoną pergaminem. Wlewam na tą kakaową "podłogę" serową masę, wkładam na 50 minut do pieca, na 180stopni. Wychodzi zawsze.
Mój wyszedł ale ja mam dziki piekarniki i trzymałam go dłużej, bo byłby surowy.
Kolacja: tradycyjnie tuńczyk, jajko i ogórek

Test Dukana

Wspomniałam kiedyś o teście Dukana, który zrobiłam na początku diety. Test można znaleźć w tym miejscu po wypełnieniu wszystkich pól, pojawia się analiza z wykresami i można zobaczyć co jest możliwe do uzyskania w waszym przypadku przy diecie Dukana i w jakim czasie. Dla niefrancuskojęzycznych zamieszczam tłumaczenie pytań zaczerpnięte ze znajomego forum
Tłumaczenie kwestionariusza

1. Państwa Imię): .......
2. Ile chcielibyście ważyć: .... (tylko cyfry!!!)
3. Jesteście: (une femme) = kobieta...... (un homme = mężczyzna)
3a. Spieszno Wam rozpocząć dietę: oui (tak), non (nie)
4. Wasza aktualna waga w kg (na czczo i bez ubrania): ........ (tylko cyfry)
5. Wasz wzrost w cm: ....... (tylko cyfry), a więc np. 165, a nie 1,65
6. Jaka była Państwa najwyższa waga w życiu (nie licząc ciąży w przypadku kobiet): ........
7. Jaka była Państwa najniższa waga po ukończeniu 18 roku życia (nie licząc wagi w okresach choroby): .....................
7a. Jaka jest Wasza waga stosunkowo łatwa do utrzymania bez specjalnych ograniczeń: ...... (tylko cyfry)
8. Czy przechodziliście już jakieś diety: aucun = żadnej, plus - więcej niż 3
9. Państwa wiek: ..... (tylko 2 cyfry)
10. Czy w Państwa rodzinie ktoś ma skłonności do tycia: ...... Oui = tak, Non = nie
11. Musimy ocenić grubość Państwa kości. W tym celu proszę prawą dłonią objąć nadgarstek (podobnie jak na rysunku)... 1. możliwość drobna kość (kciuk i palec wskazujący zachodzą na siebie po objęciu), 2 możliwość normalna grubość kości, kciuk i palec wskazujący się stykają, 3 możliwość gruba kość , kciuk i palec wskazujący nie stykają się po objęciu nadgarstka
12. Ile razy byliście w ciąży: .... aucun = ani razu, plus = więcej niż 3 razy,
13. Czy macie wrażenie łatwego chudnięcia w momencie ograniczenia jedzenia: plutot facilement = raczej łatwo, difficilement = trudno
14. Ograniczenie ilości jedzenia jest dla Was męczące: .... oui = tak, non = nie
15. Wasz adres mailowy: .......................
16. Proszę podać Wasz nick : .......................
17. Proszę wpisać Wasze hasło dostępu (chodzi o stronę Dukana, bo zrobienie testu wagi jest równoznaczne z zarejestrowaniem się na jego stronie)
18. Je souhaite bénéficier des réductions tarifaires et des offres des partenaires de regimedukan.com = chciałabym korzystać z upustów cen oferty sklepu internetowego partnerów Dukana - odznaczyć kwadracik (jest to opcja ważna po ewentualnym zapłaceniu opieki dietetyka, przy analizie wagi niczym nie skutkuje!!!)
19. Verification = sprawdzenie.... wpisać litery widoczne na obrazku
20. Valider mon analyse = wysłać mój test do analizy

Wypełniłam dziś test drugi raz, doszłam do wniosku że przesadziłam ostatnio określając grubość kości i wagę łatwą do utrzymania. I wynik wyszedł inny, najważniejsze: Dukan zgodził się że osiągnięcie wagi 55kg jest możliwe w moim przypadku. A następnie twierdzi że:
  1. faza uderzeniowa powinna trwać 2 dni (moja trwała 5 dni) i schudnę 1,1kg (w 5 dni schudłam 2,4kg)
  2. faza naprzemienna potrwa 72 dni i zejdę do moich wymarzonych 55kg (według moich wyliczeń będzie to 29 wrzesień)
  3. faza utrwalająca, czyli na każdy stracony kilogram 10 dni, ma trwać u mnie 103 dni (czyli do 10 stycznia przyszłego roku)

Wnioski? cierpliwości mi trzeba...

Ostatnie komentarze